Witajcie kochani w ten mroźny weekend. Dziś przychodzę do Was z wyczekiwanym postem, na temat mojej wieczornej pielęgnacji.
Na wstępie muszę powiedzieć, że obecnie jestem bardzo zadowolona z tego jak wygląda moja skóra i póki co nie planuję zmian w tym zakresie.
Dziś prezentuję Wam, moją full opcje, razem z pillingami i maseczkami do twarzy.
Podstawą każdej pielęgnacji twarzy jest demakijaż. W moim przypadku jest to płyn micelarny 3w1 od Green Pharmacy. To jest pierwszy krok oczyszczania skóry.
Ostatnim etapem oczyszczania, jest delikatny pilling do twarzy od Nacomi. Kolejny produkt, który z pewnością ponownie kupię. Ma piękny zapach, skład też bardzo dobry ale przede wszystkim oczyszcza cerę. Przez to, że ma delikatne drobinki, nie jesteśmy w stanie sobie nim zrobić krzywdy, a mimo to daje bardzo fajne efekty na twarzy. I tym produktem, kończę pierwszy etap mojej pielęgnacji.
Następne w ruch idą kremy, oleje i maseczki!
Jeśli pierw nie nakładam maseczki, a robię to przeważnie jakieś 2 razy w tygodniu, to zaczynam od nałożenia kremu nawilżającego od Vianek z serii niebieskiej. Jako, że jestem posiadaczką skóry normalnej ze skłonnością do przesuszania się, muszę dać twarz odpowiednie nawilżenie. Następnie, po odczekaniu chwili nakładam olej z avocado od Venus, co daje mi jeszcze większy uczucie nawilżenia jak i poprawia elastyczność skóry. Na sam koniec, nakładam krem pod oczy, Arganowy krem od Nacomi, którego nigdy nie zamienię na inny. Daje nam maksymalne nawilżenie a także delikatnie redukuje zasinienia pod oczami.
Jeśli używam maseczek do twarzy,to są to głównie produkty Ziaji, Cosnature oraz Lirene, wszystkie w różnych wariantach, zarówno nawilżające jak i oczyszczające.
I tak oto wygląda moja codzienna rutyna jeśli chodzi o wieczorną pielęgnację. Chętnie poczytam czego Wy używacie! Zostawcie ślad po sobie. :)
Buziaki





Komentarze
Prześlij komentarz